Twój harmonogram wycieczki:
Dzień 1
Rynek Staromiejski i Muzeum Archeologiczno-Historyczne
Tutaj zaczyna się Wasza podróż śladami hanzeatyckiego Stargardu. Stańcie na Rynku Staromiejskim i spróbujcie wyobrazić sobie to miejsce kilkaset lat temu pełne kupców, rzemieślników, wozów i towarów przywożonych z różnych stron Europy. To właśnie handel przez wieki napędzał rozwój Stargardu, a w XIV wieku miasto dołączyło do Hanzy – związku miast kupieckich północnej Europy.
- Rynek Staromiejski - dziś to spokojne serce Starego Miasta. Dawniej był centrum miejskiego życia miejscem handlu, spotkań i podejmowania najważniejszych decyzji.
- Ratusz - tym razem nie skupiamy się na jego architekturze. Spójrzcie na niego jak na centrum władzy bogatego miasta kupieckiego.
- Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Stargardzie - wejdźcie do środka, żeby zobaczyć, skąd brało się znaczenie dawnego Stargardu. Obecna wystawa „Stargard - miasto co dobrami się chlubi i z nich słynie” prowadzi od XIII do początku XVIII wieku przez życie mieszczan, rzemiosło, handel i kontakty z miastami Hanzy oraz krajami basenu Morza Bałtyckiego.
- Zaplanuj wizytę w Muzeum – Sprawdźcie aktualne godziny otwarcia przed wizytą. Muzeum przy Rynku jest obecnie nieczynne w poniedziałki, a w pozostałe dni godziny różnią się zależnie od dnia tygodnia. W czwartek oferuje bezpłatny wstęp.
- Co Stargard sprzedawał światu? – jednym z najcenniejszych towarów eksportowanych przez stargardzkich kupców było zboże. Towary transportowano rzeką Iną w kierunku Inoujścia, a stamtąd dalej statkami. W przeciwną stronę do Stargardu trafiały m.in. sukna z Anglii, Flandrii, Fryzji i Brabancji, wytwory rzemiosła, a nawet śledzie.
- Znajdź ślad Hanzy – w Stargardzie Hanza zostawiła po sobie nie tylko historię. Na trasie czeka na Was gryfik z kogą, średniowiecznym statkiem kupieckim. Znajdziemy go później.
Jak Stargard stał się miastem kupców?
Odkryj hanzeatycki StargardKolegiata Najświętszej Maryi Panny Królowej Świata
Przed wiekami jej wieża górowała nad miastem kupców, rzemieślników i przybywających do Stargardu podróżnych. Monumentalna Kolegiata do dziś pokazuje skalę ambicji średniowiecznego Stargardu. Spójrzcie najpierw na Kolegiatę z zewnątrz, a potem wejdźcie do środka. To jeden z najlepszych momentów, żeby zobaczyć, jak rozwój hanzeatyckiego Stargardu został zapisany w architekturze.
- Skali budowli - Stańcie przed Kolegiatą i spróbujcie objąć ją wzrokiem. Ma ponad 77 metrów długości, około 38 metrów szerokości, a północna wieża osiąga około 82 metrów wysokości. Jak na średniowieczne miasto była przedsięwzięciem naprawdę monumentalnym.
- Hanzeatyckiej architektury - Kolegiata reprezentuje typ miejskiej fary hanzeatyckiej o charakterze katedralnym. Jej układ nawiązuje do wielkich świątyń miast południowego wybrzeża Bałtyku, w tym kościoła Mariackiego w Lubece, jednego z najważniejszych miast Hanzy.
- Detali z cegły - Podejdźcie bliżej. W obramieniach portali, okien i dekoracjach wykorzystano ponad 650 rodzajów ceramicznych kształtek. Monumentalność robi wrażenie z daleka, ale tutaj warto również patrzeć na szczegóły.
Pomnik Historii – Kolegiata, budynki plebanii oraz średniowieczne obwarowania Stargardu tworzą zespół uznany w 2010 roku przez Prezydenta RP za Pomnik Historii. W oficjalnym rozporządzeniu Kolegiata została określona jako jedna z najznakomitszych gotyckich świątyń obszaru nadbałtyckiego.
Hanza miała swoją architekturę – bogate miasta handlowe konkurowały ze sobą nie tylko na targach i szlakach handlowych. Ich znaczenie było widoczne również w architekturze. Stargardzka Kolegiata należy do typu monumentalnych far hanzeatyckich, charakterystycznych dla najbogatszych miast południowego wybrzeża Bałtyku. Jej forma czerpała ze wzorców wielkich gotyckich świątyń europejskich, ale została wzniesiona przede wszystkim z materiału charakterystycznego dla tego regionu: cegły.
Dlaczego w średniowiecznym Stargardzie powstała świątynia o tak imponującej skali?
Zobacz szczegółyBasteja i fortyfikacje Stargardu
Bogactwo, towary i rozwijający się handel oznaczały jedno – miasto trzeba było dobrze chronić. Stargard otaczał rozbudowany system murów, bram, baszt, fos i wałów, który przez kolejne stulecia rozbudowywano i dostosowywano do nowych sposobów prowadzenia walki.
- Basteja - jej kształt zdradza, że powstała w czasach, gdy tradycyjne średniowieczne mury przestawały wystarczać. Na początku XVI wieku system obronny Stargardu wzmocniono czterema bastejami przystosowanymi do użycia artylerii. Zaplanuj zwiedzanie, sprawdź dni i godziny otwarcia. Bilety do muzeum kupisz na miejscu. Dla zwiedzających indywidualnych dostępny jest również bezpłatny audioprzewodnik w języku polskim i niemieckim, z osobną ścieżką dla dorosłych i dzieci.
- Hurdycja - podczas zwiedzania koniecznie przejdź na drewniany ganek biegnący wzdłuż murów. To rekonstrukcja dawnego elementu obronnego, z którego obrońcy mogli obserwować teren przed murami i prowadzić obronę z góry. Zachowana dziś trasa pozwala spojrzeć na fortyfikacje z zupełnie innej perspektywy.
- Baszta Tkaczy - tuż obok Bastei stoi Baszta Tkaczy, nazywana również Lodową. Zwróć uwagę na różnicę pomiędzy smukłą basztą a masywną Basteją, obok siebie widać dwa różne sposoby myślenia o obronie miasta.
- Mury obronne - nie patrz na nie jak na pozostałość pojedynczego muru. Dawniej tworzyły zamknięty pierścień wokół miasta. Pełny obwód umocnień liczył około 2260 metrów, a wysokość murów dochodziła do około 8 metrów.
Mur to był dopiero początek – w czasach największego rozwoju systemu obronnego miasta same mury wspierały bramy, baszty, półbaszty, basteje, wały i fosy. Pod koniec średniowiecza Stargard posiadał trzy bramy lądowe, Bramę Młyńską strzegącą dostępu od strony rzeki Iny, dziewięć pełnych baszt, 45 baszt łupinowych oraz trzy furty. Później obronę dodatkowo przystosowano do użycia broni palnej.
Jak wyglądała jedna z najpotężniejszych pomorskich warowni? Zeskanuj kod i odkryj więcej.
Szukaj Gwiazdy
Rozglądaj się za gwiazdą „Stargard – Gwiazdozbiór Gotyku” na drzwiach lokali gastronomicznych. To znak, że trafiłeś do jednego z partnerów na Twojej trasie. Wybierz miejsce, na które masz dziś ochotę, usiądź na chwilę i nabierz sił przed ostatnią częścią dnia.
Poznaj miejsca, w których warto zatrzymać się na dobry posiłek, kawę lub coś słodkiego
Odkryj smaki StargarduDom Protzena
Powstał w pierwszej połowie XV wieku jako typowy późnogotycki dom bogatej rodziny mieszczańskiej. Na parterze mieściły się pomieszczenia mieszkalne, kantor i warsztat, a wyższe kondygnacje służyły do przechowywania towarów. Obecnie w budynku mieści się Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st. im. Witolda Lutosławskiego.
- Bogato zdobionego szczytu - spójrz w górę. Fasada Domu Protzena należy do najbogatszych późnogotyckich elewacji mieszczańskich na Pomorzu Zachodnim i jest jednym z najcenniejszych przykładów tego typu architektury w Polsce.
- Blendy stargardzkiej - zwróć uwagę na charakterystyczne dekoracyjne stargardzkie blendy. To jeden z motywów, które stały się rozpoznawalnym elementem stargardzkiej architektury gotyckiej wykorzystywanych w innych budowlach pobrzeża Morza Bałtyckiego. Śladów hanzeatyckiego świata - Wyobraź sobie, że na dole mieszkała i pracowała rodzina, a nad jej głowami piętrzyły się kondygnacje pełne przechowywanych towarów. Trzy górne poziomy pierwotnego domu pełniły funkcję magazynową.
Dom, biuro, warsztat, magazyn – w średniowiecznym mieście życie prywatne i handel często odbywały się pod jednym dachem. Dom Protzena pokazuje to wyjątkowo dobrze: właściciel mieszkał tutaj, prowadził działalność i przechowywał towary w jednym budynku
Jak mieszkał zamożny stargardzki mieszczanin?
Poznaj historięSpichlerz
Z domu stargardzkich mieszczan rusz dalej śladem towarów, którymi handlowali. Zboże było jednym z najcenniejszych produktów eksportowanych ze Stargardu, ale zanim ruszyło w dalszą podróż, trzeba było je zgromadzić i bezpiecznie przechować. Właśnie temu służyły miejskie spichlerze. Ten, który widzisz dzisiaj, jest jedynym zachowanym z czterech istniejących w Stargardzie do 1945 roku.
- Położenia blisko rzeki Iny - to nie przypadek. W pobliżu znajdował się dawny port, z którego towary wyruszały w dalszą drogę.
- Ceglanej bryły - zatrzymaj się i spójrz na budynek jak na dawny magazyn miasta kupieckiego. W jego wnętrzu przechowywano towary, które były częścią gospodarki Stargardu.
- Śladów jego zmieniającej się historii - spichlerz pochodzi z XVII wieku, a w XVIII wieku pełnił również funkcję królewskiego magazynu solnego, zanim ponownie stał się spichlerzem.
Zboże było stargardzkim towarem eksportowym – jednym z najcenniejszych towarów sprzedawanych przez stargardzkich kupców było zboże. Z miejskiego portu transportowano je płaskodennymi barkami Iną do Inoujścia, a stamtąd przeładowywano na statki pełnomorskie i wysyłano dalej.
Brama Młyńska
Dziś rzeka płynie spokojnie przez miasto, ale przed wiekami była jedną z najważniejszych dróg handlowych Stargardu i źródłem jego bogactwa. Właśnie w okolicy dzisiejszej Bramy Młyńskiej znajdował się miejski port. Stań na chwilę nad rzeką i spróbuj wyobrazić sobie nie dzisiejszy spokojny nurt, ale miejsce pełne barek, ludzi i towarów czekających na dalszą podróż.
- Widoku od strony Iny - odejdź kilka kroków i zobacz bramę razem z rzeką. Dopiero z tej perspektywy najlepiej widać, jak niezwykła jest jej konstrukcja.
- Dwóch wież - spójrz na smukłe wieże wyrastające ponad główną bryłę i charakterystyczne tak zwane stargardzkie blendy.
- Nabrzeża dawnego portu - W średniowieczu Brama Młyńska chroniła dostęp do stargardzkiego portu znajdującego się wewnątrz obwarowań. Na noc opuszczano bronę bezpośrednio do koryta Iny.
Wojna pszenna – rywalizacja Stargardu ze Szczecinem o handel zbożem, która doprowadziła do otwartego konfliktu zwanego Wojną Pszenną. Więcej opowie Wam gryfik, którego wkrótce poznacie.
Co jeszcze kryje historia Bramy Młyńskiej?
Odkryj więcejGryfik Hanza i gryfik Wojna Pszenna
Czas odnaleźć dwóch małych bohaterów wielkiej historii Stargardu. Najpierw wypatruj Gryfika „Wojna Pszenna”, a następnie rusz w stronę Gryfika „Hanza”. Choć dzieli je chwila spaceru, razem opowiadają historię o tym, jak ważny dla Stargardu był handel – od walki o własne interesy aż po przynależność do wielkiej sieci miast kupieckich Europy.
- Gryfik Wojna Pszenna - rozpoznasz go po worku pszenicy i toporze. Pierwszy symbolizuje jeden z najważniejszych stargardzkich towarów, drugi przypomina, że rywalizacja handlowa ze Szczecinem przerodziła się w prawdziwy konflikt.
- Gryfik Hanza - kolejny przystanek poznasz po kodze - statku, który stał się jednym z symboli hanzeatyckiego handlu na Bałtyku. To właśnie drogą wodną towary mogły ruszać z portów dalej do innych miast.
- Detali obu figurek - przyjrzyj się im z bliska. Worek, broń i statek nie są przypadkowymi dodatkami, każdy z nich opowiada inny fragment kupieckiej historii Stargardu.
Rywale, ale w jednej sieci – historia Stargardu i Szczecina pokazuje, że przynależność do hanzeatyckiego świata nie oznaczała braku konkurencji. Miasta współpracowały, ale jednocześnie walczyły o szlaki, przywileje i najlepsze warunki prowadzenia handlu. Co ciekawe, w zakończeniu wojny pszennej uczestniczyły inne miasta hanzeatyckie. Konflikt zakończył się w 1464 roku rozejmem zawartym przy ich udziale.
Stargardzkie Gryfiki czekają na odkrycie! Znajdź je wszystkie i uwzględnij w swoim planie zwiedzania.
Zobacz wszystkieZostań na noc w Stargardzie
Pierwszy dzień w hanzeatyckim Stargardzie dobiega końca. Za Tobą historie kupców, dawne szlaki handlowe, gryfiki i fortyfikacje, które przez wieki strzegły miasta. Teraz czas zwolnić i odpocząć przed kolejnym dniem odkrywania. Szukaj gwiazdy Partner Gwiazdozbioru Gotyku i wybierz nocleg u jednego z partnerów – hotel, apartament albo inne miejsce, w którym nabierzesz sił przed drugim dniem.
Sprawdź, co Stargard ma do zaoferowania po zwiedzaniu, wybierz się na kolację, sprawdź repertuar kina, wskocz do Aquastar albo zobacz, co dzieje się dziś w mieście.
Kalendarz wydarzeńDzień 2
Śniadanie w Stargardzie. Szukaj gwiazdy
Znajdź kawiarnię, restaurację albo miejsce śniadaniowe oznaczone gwiazdą Partner Gwiazdozbioru Gotyku i zacznij dzień przy dobrej kawie i pysznym śniadaniu.
Planty i zielony Stargard
Po śniadaniu czas ruszyć, ale dziś bez pośpiechu. Przejdź blisko 3-kilometrową trasą stargardzkich Plant, największych obszarowo plant w Polsce, które tworzą zielony pierścień wokół historycznego centrum miasta. Po drodze czekają parkowe alejki, dawne fortyfikacje, widoki na Inę i miejsca, przy których warto po prostu zatrzymać się na chwilę.
- Park Bolesława Chrobrego - jednego z zielonych fragmentów otaczających Stare Miasto. Zwolnij tutaj na chwilę, dzisiaj nie musisz nigdzie zdążyć.
- Alei Słowiczej - przejdź alejką biegnącą ponad amfiteatrem. To jeden z tych fragmentów spaceru, gdzie warto na chwilę zejść z turystycznego „trybu zwiedzania” i po prostu rozejrzeć się wokół.
- Widoku na amfiteatr - zatrzymaj się przy górnej części Alei Słowiczej i spójrz w dół. Między zielenią zobaczysz stargardzki amfiteatr, miejsce koncertów, wydarzeń i letnich spotkań.
- Iny z innej perspektywy - wczoraj poznawałeś ją jako dawną drogę handlową. Dzisiaj zejdź bliżej rzeki i zobacz ją po prostu jako część zielonego krajobrazu miasta.
- Wałów i terenów nadrzecznych - jeśli masz ochotę przedłużyć spacer, rusz wzdłuż Iny. To właśnie tutaj najbardziej czuć, że historyczne centrum Stargardu otacza nie tylko cegła, ale również woda i zieleń.
- Park Jagielloński - dź dalej w stronę jednego z najbardziej rekreacyjnych fragmentów Plant. Park leży bezpośrednio nad Iną i jest najniżej położonym parkiem Stargardu. Znajdziesz tutaj polanę rekreacyjną, place zabaw, siłownię terenową i ogród różany.
- Różanka - tutaj warto naprawdę zwolnić. Zajrzyj pomiędzy rabaty i zrób sobie chwilę przerwy przed dalszą częścią spaceru. Szczególnie w okresie kwitnienia to jeden z bardziej kolorowych fragmentów zielonego Stargardu.
- Zegar Słoneczny - spróbuj odczytać godzinę bez spoglądania na telefon. To mały detal Parku Jagiellońskiego, który łatwo minąć podczas spaceru. Istnienie zegara w parku potwierdzają lokalne materiały archiwalne.
- Dobry punkt na pamiątkowe zdjęcie ze Stargardu. – Napis STARGARD i Kolegiata w jednym ujęciu stań przy napisie tak, żeby w tle znalazła się Kolegiata Mariacka. To jeden z tych kadrów, które najlepiej mówią, gdzie jesteś, bez żadnego filtra.
- Kiedyś broniły, dziś dają oddech – dzisiejsze Planty nie znalazły się wokół Starego Miasta przypadkiem. Powstały na terenach związanych z dawnym systemem obronnym miasta. Gdy fortyfikacje zaczęły tracić swoje militarne znaczenie, ich otoczenie stopniowo zmieniało funkcję. Dzięki temu dziś przez miejsce, które kiedyś miało bronić miasta, można spokojnie przespacerować i odpocząć w zieleni.
Masz ochotę zostać w zielonym Stargardzie troszkę dłużej? Poznaj inne piękne miejsca.
Planuj i zwiedzajStargardzkie Centrum Nauki Filary
Po spokojnym spacerze Plantami czas na zupełnie inne doświadczenie. FILARY mieszczą się w historycznym budynku, ale w środku czeka współczesna nauka podana w formie, której można dotknąć, uruchomić i samemu sprawdzić. Zaplanuj wizytę. Kliknij i kup bilet.
- Interaktywnych eksponatów - samo patrzenie nie wystarczy. Uruchamiaj mechanizmy, eksperymentuj i odkrywaj, jak działa nauka w praktyce.
- Strefy „KUPCY” - zostań średniowiecznym kupcem. Poznaj dawne miary i wagi oraz zaplanuj szlaki, którymi przewożono towary ze Stargardu.
- Strefy „ŻYCIE MIASTA” - odkryj pomysły dawnych budowniczych, sprawdź działanie wieży ciśnień i przekonaj się, jaką siłę ma Twój głos.
- Strefy „DO BRONI, NA MURY” - podejmij rycerskie wyzwania. Poznaj sposoby szyfrowania wiadomości, przetestuj refleks i sprawdź swoją siłę.
- Strefy „INNOWATORZY” - ze średniowiecza przenieś się w przyszłość. Odkryj druk 3D, programowanie robotów i sztuczną inteligencję.
W FILARACH nie obowiązuje klasyczna muzealna zasada „nie dotykać”. Istotą wielu stanowisk jest właśnie to, żeby samemu uruchomić doświadczenie, sprawdzić efekt i znaleźć odpowiedź.
Co jeszcze kryje się na czterech poziomach FILARÓW?
Zobacz szczegółySzukaj gwiazdy
Nie wskazujemy jednego miejsca, wybór należy do Ciebie. Rozejrzyj się za gwiazdą Partner Gwiazdozbioru Gotyku na drzwiach restauracji i kawiarni. To znak, że trafiłeś do jednego z partnerów na Twojej trasie.
Jezioro Miedwie
Na finał zmiana scenerii. Zaledwie kilka kilometrów od Stargardu czeka Miedwie, jedno z największych jezior w Polsce. Jego linia brzegowa liczy około 39 km. Tutaj nie potrzebujesz już szczegółowego planu. Przejdź się promenadą, usiądź nad wodą, wejdź na molo albo po prostu znajdź swój kawałek brzegu. Weekend może zakończyć się dokładnie wtedy, kiedy będziesz mieć na to ochotę.
- Pomnik 15. Południka - posiada on formę kamienia narzutowego z wyobrażeniem siatki południków i równoleżników na szczycie oraz płytą informującą, iż Stargard leży dokładnie 15 stopni na wschód od południka zerowego, czyli na południku, który stał się podstawą wyznaczania czasu środkowoeuropejskiego (CET, UTC+1).
- Promenady nad Miedwiem - rusz wzdłuż brzegu. Promenada jest jednocześnie ścieżką edukacyjną, w deptak wkomponowano mosiężne tablice przedstawiające miejscową faunę i florę.
- Mola - wyjdź w głąb jeziora i spójrz na Miedwie z perspektywy wody. Na końcu czeka charakterystyczna zadaszona część, przy której zdecydowanie warto zatrzymać się na dłużej.
- Amfiteatru na wodzie - trudno go pomylić z czymkolwiek innym. Część konstrukcji znajduje się w wodach jeziora, a ogromny dach przypomina żagiel napięty przez wiatr.
- Parku Przyrody - Zejdź z głównej promenady i przejdź drewnianymi pomostami wijącymi się wśród drzew i nad wodą. To zdecydowanie spokojniejszy fragment miedwiańskiego spaceru.
- Plaży i kąpieliska - Jeśli trafisz tu latem, możesz zakończyć weekend jeszcze bliżej wody.
Miedwie jest większe, niż wygląda z brzegu – Miedwie zajmuje około 35,3 km², co plasuje je na 5. miejscu wśród największych jezior Polski. Maksymalna głębokość sięga około 43,8 m.
To nie tylko miejsce wypoczynku. Jezioro jest rezerwuarem wody pitnej dla Szczecina, a Miedwie wraz z otoczeniem jest objęte ochroną Natura 2000. To także ważny obszar dla ptaków, podczas jesiennych zlotowisk obserwowano tutaj nawet do 5000 żurawi.
Weekend się kończy, ale Stargard jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Zabytki, gryfiki, kultura, rekreacja, wydarzenia, lokalne smaki i miejsca, których nie było na tej trasie, wybierz to, co interesuje Cię najbardziej, i ułóż kolejną wizytę po swojemu. Miasto ma znacznie więcej tras i atrakcji niż te, które zmieściły się w jednym weekendzie.
